Tramore = Wielka Plaża, jak już wystawała spod fal, nie było widać jej końca. Na końcu było widać tylko mgłę, chyba stale tworzoną przez fale, przyciągające różnej maści surferów. 
Morze najpierw było szare i groźne, potem spokojniejsze. Inaczej wyglądało oświetlone zachodzącym słońcem, a inaczej rano. Różne oblicza morza...
Na wszystkich zdjęciach nadmiary nieba i piasku zostały wycięte w czasie obróbki, aparat nie był taki mądry.

 

 

 

 

Tramore

powrót