W ogóle nie planowaliśmy tam być. To był zresztą dzień pt. "Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia". 
W długi patrykowy weekend mieliśmy wyjechać większą ekipą, w sobotę zaś zwiedzać Cashel i Cahir. Ale plany się zmieniły - pojechaliśmy sami. Stąd wersja druga wycieczki - w sobotę zobaczymy zamek w Cahir, jaskinię Mitchelstown i coś w Limerick. Przed sobotnim śniadaniem pojawiła się wersja trzecia - Cahir, jaskinia i miasto Cork. Już po zamku, w oczekiwaniu na wejście do jaskini, wraz z kawą przybyła wersja czwarta - nie wjeżdżamy do Cork, tylko pojedziemy od razu do portu w Cobh. Tuż przed Cobh zza krzaka wyskoczyła wersja piąta - skoro nie pada i w parku ogłoszono już sezon letni, czyli nie zamykają za pół godziny, tym razem darujemy sobie Cobh. 
I tak znaleźliśmy się w Fota Wildlife Park. 
PS. Do końca dnia plany zmieniły się jeszcze kilka razy ; )

Odejdź, bo choć nie jestem lamą, to Cię opluję! 

Niektóre gatunki, jak guanaco, chodziły prawie po alejkach, inne, np. strusie i zebry były oddzielone rowem i symboliczną barierką.

Jeszcze inne gatunki ogrodzone są niskim płotkiem, że niby daleko nie polecą... 

Nad rzeczką, opodal krzaczka mieszkała kaczka dziwaczka...

Lecz zamiast trzymać się rzeczki robiła piesze wycieczki...

Martwiły się inne kaczki - co będzie z takiej dziwaczki! (zdjęcie technicznie kiepskie, ale choć trochę pokazuje ogrom tych pelikanów)

Znosiła jaja na twardo, i miała czubek z kokardą...

Gryzły się kaczki ogromnie - 
(tablica informacyjna kłamała - to niby flamingi chilijskie, a tam przecież nie ma flamingów w tym kolorze!)

a niech tę kaczkę gęś kopnie!
(albo chociaż łabędź w rzadkim kolorze, szkoda, że mało ostry...)

Zdjęcie przeszło do prezentacji tylko ze względu na kolor nosa. 

Tym razem przystojniaków poznanych w dublińskim ZOO mogliśmy oglądać z bliska.

Dzieciak zaczepiał dorosłych, więc w końcu sam został zaczepiony.

To nie kot, ani nie wiewiórka!

Lemury miały ogrodzenie, którego jedynym zadaniem było powstrzymanie ludzi od głaskania tych pluszaków. 

To nie złudzenie - ten koziorożec ma rzeczywiście jeden róg bardziej.

Żyrafa ma długą szyję, sięga wysoko...

I sięga daleko ; )

Przy tym ujęciu już nie ma wątpliwości, jak umieszczona jest barierka...

Nie jesteś Gudzowaty, to nie nie ma mowy o zdjęciach!

Łaski bez - kolega z wybiegu obok nie jest taki wybredny i da się sfotografować z bliska. 

Wcześniej byliśmy w niesamowitej jaskini - Mitchelstown Cave. 

Niestety nie wolno w niej robić zdjęć! 

Chyba że są to zdjęcia do ulotki informacyjnej: galeria 

powrót