Ładnie zapowiadający się długi weekend czerwcowy to jedna z niewielu okazji na realizację marzenia wymagającego dobrej pogody i więcej niż 2 dni wolnego. Michael Skellig czeka od ponad roku. A Watsony chciały na Dingle. To prawie obok, więc wyruszyliśmy razem do Kerry.

Deszczowa sobota w Dingle

[J. Mynart]

[J. Mynart]

[J. Mynart]

Ryba w kratkę

Ryba zebra

Znowu najwięcej czasu spędziliśmy w touch pool, gdzie można dotknąć wszystko, np. boję.

[J. Mynart]

[J. Mynart]

[J. Mynart]

Płaszczki ciekawskie wystawiały noski.

Seria z Maćkiem - cóż więcej dodać

[J. Mynart]

[J. Mynart]

[J. Mynart]

Gdzie jest pub? Na przeciw kościoła. A gdzie kościół? Na przeciw pubu!

Pętla wokół Dingle

Półwysep Dingle - sielsko i sennie 

Zupełnie inne góry, niż w Wicklow lub Kerry

[J. Mynart]

Gallarus Oratory - tym razem od strony okna.

Kilmalkedar - z przodu kamień nagrobny z napisem alfabetem ogham, z tyłu antyczny krzyż

Wszędzie były fuksje, nawet na cmentarzu

A tu całkiem odmienny nagrobek, kawałek skały z wygrawerowaną na przodzie złotą łódko-rakietą

To ponoć pozostałość po zabudowaniach klasztornych, Dom Św. Brendana.

A tu wnętrze iryjsko-romańskiego kościoła, nadal Kilmalkedar

Trójwymiarowe okno

[J. Mynart]

Czyżby organiczne dzieło lokalnego Gaudiego?

Nie, to ząb czasu nadgryzł framugę (z prawej). Maciek kontempluje "fosę" w miejscu progu.

Średniowieczny zegar słoneczny "naprawiony" przez Maćka. 

Pozostałości po domach typu ule w Riasc

Trzy Siostry. Wg mojej teorii powstały w wyniku pojawienia się olbrzyma - stanął na półwyspie i tym samym wgniótł go do środka, a brzegi się podniosły. 

Abstrakcyjne poczucie humoru tubylców?

Czy po prostu odpływ?

Niektóre dzieci miały pełne wyposażenie do spędzania czasu nad morzem.

[J. Mynart]

[J. Mynart]

Maćkowi jak zwykle niewiele było potrzeba.

Warto czytać ulotki - w jednym z warsztatów ceramicznych można zrobić sobie miseczkę.

Klif przy Trzech Siostrach w pełnej krasie.

Urocza zatoczka przy punkcie widokowym...

Na śpiącego olbrzyma.

część 2

powrót