W marcu Irlandczycy mają długi weekend, dla uczczenia Św. Patryka. Wraz z Gosią, Justyną i Aśką wybraliśmy się do Kerry, na poszukiwaniu irlandzkiego ducha. 

Jakoś się to stało, że znowu nie mam zdjęcia zamku Ross, ale za to mam przekrojowy model.

To nie złudzenie optyczne - model jest duży.

A w środku scenki z życia klanu...

Góry w Kerry w całej krasie Początek szlaku wodnego przez jeziora, znowu nie skorzystaliśmy z oferty różnych rejsów wzdłuż i w poprzek.

Mały Książę znowu odwiedził Ziemię? Tym razem nie trafił w pustynię. Widać, ze to wczesna wiosna - niektóre drzewa się srebrzą, a inne zielenią...

Tajemniczy las, z krasnoludkami... Kamyczki porośnięte na zielono... Czy to Fangorn?

Urokliwy strumień w samym środku zieloności... 

Wodospad Torc

Woda spływa po schodach pradawnej świątyni? Każdy może mieć inne skojarzenia.

Książę już ubrudzony 

Skoro część atrakcji była zamknięta (jeszcze nie sezon), zdecydowałyśmy się na skorzystanie z dwukółki. Trochę kiwało...

Część 2

powrót