W Dublinie bywamy dość często, zdarza się znaleźć coś wartego pojedynczego zdjęcia. Więc tu będą takie fotki krajoznawczo-artystyczne... 

Ostatnia Wieczerza na Millenium Walk

Policjantowi deszcz nie straszny...

Mój drugi ulubiony budynek w Dublinie

Nie wiem, jak Dublińczycy przezwali te królo-mumio-anioły przy Trinity College. Ale na pewno jakoś przezwali. Nazwy własnej tego dziwa nie znalazłam. Aha, to jest fontanna...

Mój pierwszy ulubiony budynek w Dublinie, Komnata Słoneczna w mglisty dzień, z wizerunkami różnych cechów rzemieślniczych na fasadzie.

Zaskoczenie a może typowy irlandzki żart - na tyłach Zamku Dublińskiego mamy takie coś.

[R. Hojnor]

[R. Hojnor]

Przy nabrzeżu upamiętniona jest klęska głodu - wychudzone postaci idą w kierunku portu, w nadziei dostania się na statek płynący na drugą półkulę. W taką irlandzką pogodę pomnik robi bardziej przygnębiające wrażenie niż zwykle. A lało tak porządnie, że Dominika i Rafał przemokli na wylot. 

Starsze zdjęcia

powrót