Sierpień się kończy, coraz częściej pada. Postanowiliśmy poszukać resztek lata w najbliższej nadmorskiej miejscowości - Bray. 

Plaża w Bray - cóż, że tyle piasku, skoro pada. 

Wariant na niepogodę przygotowany - Sealife, czyli oceanarium. 

Wielkie skorupiaki. 

Muszla z nogami? 

Rekin z chorobą sierocą - pływał dookoła akwarium i co chwila wystawiał pysk nad wodę. 

Płaszczka też chciała coś wystawić, ale z pyskiem byłby kłopot, więc prezentowała "skrzydło". 

Tu płaszczka w pełnej krasie podwodnej.

Ostatnie akwarium - jak ekran kinowy, a na nim film o życiu rafy. Ryby się gonią, chowają, może nawet bawią?

Tu się bawią dzieci. I całe szczęście, bo na zewnątrz pada...

Obiad z widokiem na plażę i morze i deszcz...

Przestało padać! Szybko do piasku, zanim znowu zacznie! 

Cud! W drodze powrotnej przez Góry Wicklow można było robić zdjęcia bez ryzyka zatopienia aparatu!

Wrzosowy dywan Wrzos wielkolud Wrzos poeta

powrót