14.01.2007 odbył się drugi dubliński finał Wielkiej Orkiestry. Tym razem była lepsza organizacja, większe pieniądze, lepsze jedzenie. Spośród kilku ofert wybrałam tą, która uwzględniała najmłodszych Polaków - restaurację "Living Room". 

Maciek tym razem zechciał mieć pomalowaną twarz, wybrał sobie tygrysa.

Okazało się potem, że wiele dzieci miało takie życzenie.

Potem rysował, mieszał plastelinę, bawił się zabawkami w kąciku przedszkolnym - impreza w sam raz dla niego.  

Kucharz wygląda profesjonalnie - odpowiednie wyposażenie, odpowiednie gabaryty.

Bigos był SUPER!!!

powrót