Przyjechała Wiśnia z Jackiem. Wiśnia nie pierwszy raz, więc postanowione zostało, że w programie będzie "Irlandia dla zaawansowanych", czyli zachodnia północ (Mayo, Sligo, Leitrim i Donegal). A na końcu trochę Dublina. 

Niezmierzone, niezliczone, ożenione z błękitem (lub posępnymi chmurami, zależnie od dnia) nieba jeziora hrabstwa Mayo (okolica Foxford).

[J. Polak] [J. Polak]
Wycieczkowi faceci, jeden wart drugiego... Wszystko jasne!

Przejeżdżając przez Ballinę znaleźliśmy dolmen, w przewodnikach go nie ma, na mapie turystycznej to jeden z wielu czerwonych punktów. 

Głowa Maćka pokazuje wielkość kamyka.

Dla Jacka - pierwsze klify. 

Jesteśmy tuż obok Ceidi Fields, więc nawet krawędzie wyglądają mocno torfowo

[J. Polak]

A pod nogami tęcza!

Centrum wystawowe na Ceidi Fields. Tutaj pod torfem znaleziono ślady pierwszych kultur rolniczych, które może zbyt intensywnie wycinały okoliczne lasy pod uprawy. 

Jakie lasy??? Dziś nie ma tu ani jednego drzewka, które złagodziłoby wiatr od morza.

Sligo - plaża Inichcrone, miejsce dla surferów (udało się ich wyciąć z kadru) 

[J. Polak]

Taka mała Irlandia, a takie wielkie plaże!

A obok plaży wiosenny najazd ślimaków...

Część druga...

strona główna